Obserwatorzy

piątek, 9 sierpnia 2013

Co się stanie z oszukaną Angeliną? Ile bólu sprawi jej ta zdrada? Kto sprawi, że jej psychika wysiądzie?

Rozdział VI

Paul stał w drzwiach z Magdą. Te namiętne pocałunki. Zamiast zobaczyć radosnego Paula zobaczyłam jak we dwoje otworzyli drzwi w trakcie całowania. Paul zobaczywszy mnie chciał zakończyć całowanie, ale Magda chwyciła jego twarz i nie puszczała. Patrzyła na mnie z oczami pełnymi triumfu. Pamiętniku wyobraź sobie mój ból. Zbliżały się wakacje chciałam z nim jechać na Mazury a tym czasem on spotykał się z Czachą. Nie miałam siły wykrztusić ani słowa. Odepchnęłam Madzię i rozerwałam wstążkę, którą obwiązałam bluzę, po czym wzięłam nożyczki i odcięłam rękawy. Chwyciłam sok wiśniowy i oblałam nim jego bluzę. Potem z oczami pełnymi łez szepnęłam drżącym głosem
-Paul ja ci ufałam
Wybiegłam z głośnym płaczem. Paul złapał mocno rękę Magdy i przestali się całować. Magda nie wiedziała, że Paul również oszukiwał i ją, jednak Paul nie spieszył się z wyjawieniem jej prawdy. Położyłam się na łóżku głośno płacząc. Carlos wszedł do pokoju
-idź nie wchodź chcę byś sama! –wrzeszczałam
Płakałam do wieczora o dwudziestej otarłam łzy i rozmazany makijaż. Mój telefon zadzwonił. Wyświetliło się ,,Pauluś” odebrałam i powiedziałam
-nie dzwoń nigdy więcej
Ale gdy on się odezwał i powiedział
-zacznijmy od nowa
Znowu wybuchnęła płaczem. Rozłączyłam się. Byliśmy razem tak długo. Godzinę później, gdy już się uspokoiłam usiadłam na oknie i oczami pełnymi żalu patrzyłam na ulicę, którą przechodziła Magda. Postanowiłam wyjawić jej sekret Paula. Mimo, że jej nie cierpię nie chcę, aby czuła się jak ja w tym momencie. Wyszłam z domu i zawołałam ją. Podeszła do mnie i powiedziała
-Angelina? Co ci się stało jesteś cała we łzach a twój makijaż…
-powiem ci coś, w co możesz mi nie wierzyć, ale dowodem na to są moje łzy –szepnęłam
-spróbuję ci zaufać, bo to ty jesteś ta delikatna i prawdomówna –powiedziała podając mi chusteczkę
-a, więc tak Paul zdradził cię ze mną. Przez te pół roku spotykał się z nami obiema a teraz nie mówi ci prawdy, bo myśli, że nie dowiesz się o tym –powiedziałam ponownie wyciskając łzy
Czacha patrzyła na mnie z pokerową miną. Stała tak minutę albo dwie po czym bez słowa poszła przed siebie. Na drugi dzień nie przyszła do szkoły. Paul podszedł do mnie i złapał moje dłonie, po czym powiedział
-przepraszam
Odepchnęłam go i powiedziałam
-wyjawiła Magdzie twój ,,Podwójny Sekrecik” wydaje mi się że uwierzyła
Paul zaniemówił już odchodziłam, ale dodałam jeszcze
-z dwóch nie została żadna
Machnęłam głową i poszłam. Paul zmarszczył czoło, po czym rzucił się na mnie. Zaczął mnie bić złapał za moją koszulę i przycisnął mnie do ściany. Chwycił za gardło i z wściekłością powiedział
-zapłacisz mi za to -głupia!
Zaczął uderzać moją głową o ścianę. Nikogo w pobliżu nie było oprócz jednego chłopaka. Kiedy Paul mało, co nie odebrał mi życia wszedł ten chłopak. Był ubrany na czarno, nosił białe buty a do tego miał czarne włosy z grzywką na bok. W ręku niósł pustą butelkę dziwnego napoju. Na etykiecie była narysowana trupia czaszka a pod spodem napisane było ,,zakończ wszystko” jak wspomniałam ta butelka była pusta a chłopak dziwnie blady. Podszedł do Paula znienacka i uderzył go butlą w głowę. Paul upadł na ziemię a młodzieniec, któremu na imię było Rufus podszedł do mnie i szepnął
-nic ci nie jest?
-nie –powiedziałam niepewnie
Wstałam i mu podziękowałam. Staliśmy niemo naprzeciw siebie. Wtedy Rufus powiedział
-zmieniłaś mnie. Dla ciebie chcę żyć
Popatrzyłam na niego z dziwną miną
-chciałeś się zabić? –powiedziałam
-tak ale kiedy zobaczyłem ciebie już nie chcę
-ale ja nawet nie wiem kim ty jesteś
-jestem Rufus i wiem, że cię kocham
-Rufus przepraszam, ale ja nic nie czuję. Nie lubię gotów. Dziękuję za pomoc, ale nie podobasz mi się i nawet nie chcę pogłębiać tej znajomości. Wbiegłam do szkoły nie oglądając się za Rufusem. Po szkole stało się coś okropnego. Rufus trzymał w ręku nóż i tabletki, po czym z podkrążonymi oczami rzekł
-bez ciebie moje życie dobiega końca …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz